Data:Piątek, 7 Października 2022 Temperatura na osiedlu Kokociniec: 11°C Stan powietrza na osiedlu: Dobre 81% 66%

W kobiecym towarzystwie, czyli rozmowa z Gabrielą Luboń organizatorką warsztatów dla kobiet.

Czym są kobiece kręgi ? Co dzieje się na kręgach? Jak przebiegają?

Kręgi kobiet są bardzo popularne na świecie. W Polsce zaczęto je prowadzić już w latach 90 tych. To spotkania w gronie kilku lub kilkunastu kobiet, bardzo często zupełnie sobie nieznanych. Siadają w kręgu tak aby wszystkie były widziane i słyszane. W trakcie warsztatów kobiety tworzą dla siebie bezpieczną przestrzeń i dzielą się swoimi emocjami. Uczestniczki spotkań czują się zauważone, otrzymują wsparcie i zrozumienie. Dzielą się swoimi myślami i tym co czują.

O swojej pracy opowiada nam Gabriela Luboń, która od wielu lat organizuje kręgi kobiet, wyjazdy oraz sesje indywidualne.

Wykonanie misternej koronki jest rzeczą wymagającą czasu i skupienia, uczącą wytrwałości i szlifującą zręczność. Choć na efekty pracy zwykle trzeba czasu, są zdumiewające i zawsze budzą respekt i podziw. Misterna koronka jest niepowtarzalna. Unikatowa. Tak jak bohaterka mojego wywiadu. Indywidualistka, która zwykła mawiać, że „każdy ma taki świat, jakim widzą jego oczy”. Widzi więcej niż inni, ponieważ patrzy na świat otwartym sercem.

Prowadzisz warsztaty rozwojowe dla kobiet. Czym są warsztaty rozwoju osobistego ? Jakie metody szkoleniowe stosujesz ?

Warsztaty projektuję na podstawie tego czego nauczyłam się w szkole trenerów Meritum. Nie mam żadnych specjalnych metod szkoleniowych, to raczej wynik doświadczenia a na pewno wynik mojej pracy samej ze sobą. Wiele lat jestem w swojej terapii analitycznej, wiele warsztatów mam za sobą jako uczestniczka, a teraz kończę kurs, drugi poziom Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach- to nurt terapii krótkoterminowej. Jak sama nazwa wskazuje są to warsztaty rozwojowe ale dodałabym jeszcze edukacyjne. Generalnie założenie jest takie, że przychodząc na warsztat możesz czegoś doświadczyć, poddać to refleksji, wyciągnąć wnioski, zaznajomić się z teorią i spróbować użyć tego w praktyce 😉 Rozwoju osobistego – bo pracujesz tak naprawdę tylko ze sobą, a nie kombinujesz jak np. zmienić męża. Każda zmiana zaczyna się tylko i wyłącznie ode mnie samej… nie ma innej drogi. Zresztą to trochę nieludzkie żądać od kogoś zmiany, bo jest mi nie wygodnie czy źle. Robisz to wyłącznie dla siebie, uczysz się gdzie są twoje granice, jednocześnie jasno je komunikujesz, to takie BHP życia. Najważniejsze jest to, że uczysz się tego w bezpiecznej przestrzeni.

Czego można się nauczyć na warsztatach ?

Bardzo często na warsztatach doświadcza się emocji. Dotychczas miałam wrażenie, że to temat ciągle bardzo egzotyczny. Wymyśliłam sobie hasło: Wprowadzam emocje na salony! Jednak teraz, emocje dopadły każdą i każdego z nas. Przekonałam się, że potrzebujemy instrukcji co robić i jak to robić aby emocje, uczucia uznawać i przeżywać. Szpitale psychiatryczne są przepełnione, wcale się nie śmieję, poważnie.
Np. stres-napięcie jest naturalną odpowiedzią organizmu, teraz towarzyszy nam przewlekle, często ma znamiona destruktywnego. Rozregulowuje nasze funkcje fizjologiczne, nie możemy dobrze spać, jeść, pracować. Świat staje na głowie a my razem z nim. Myślę, że moje warsztaty dają nadzieję na poradzenie sobie i bliższy kontakt samej ze sobą. Kierujemy wektor uwagi na siebie, na swoje potrzeby, uczymy się podważać narzucane na nas teorie i role. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę że to długi i czasami bolesny proces. Dotarcie do swojego serca zajmuje czas, ale warto! Zazwyczaj znajdujemy tam samo złoto i diamenty 🙂

Jesteś bardzo wrażliwą a zarazem silną kobietą. Na Twojej stronie internetowej wspominasz, że depresja, wstyd czy też odrzucenie są to tematy które podejmujesz w czasie swoich warsztatów prowadzonych dla kobiet. Czy kobiety chętnie i otwarcie rozmawiają o swoich problemach ? Jak ważne w codziennym życiu są poczucie własnej wartości, wizerunek i świadomość ?

Nikt chętnie, na forum, nie rozmawia o swoich problemach czy potrzebach, prawda?
Zresztą ja sama nie wiedziałam w sumie jaki mam problem. Wcisnęłam się w rolę życiową matki polki. Trzymając jedną córkę przy piersi, drugą za rękę, psa na smyczy, tocząc wózek wypchany zakupami myślałam: nie, nie! musi być coś więcej!
Szukając więcej dołożyłam sobie pracę na etat i studia, bo kochałam hotelarstwo i karierę trzeba pyknąć. Potem weszłam w rolę emocjonalnej histeryczki 🙂 Cokolwiek to znaczy… Wszystko się da, słyszałam. Owszem da się, ale mnie już nie było. Domek z kart się rozsypał. W mojej duszy panował raczej pustynny krajobraz.
Pomogły mi właśnie warsztaty i trening interpersonalny. Okazało się, że nie tylko ja tak mam! Alleluja! NIE JESTEŚ SAMA, chyba zrobię sobie taki tatuaż 😉
Poczucie własnej wartości, wizerunek, świadomość to tematy rzeka. A jak do tego dodam seksualność to robi się Niagara.
Zamienię to na samoświadomość i samostanowienie, na odwagę bycia sobą dołączając ciągłą możliwość zmiany. Żyjemy w cyklicznym świecie śmierci i życia, a życie jest etapowe. To, czego pragnęłam mając 30 lat, teraz totalnie się zmieniło. Spotykam wiele kobiet żyjących przeszłością, zahaczyły się na jakiejś trudnej sprawie rozwód, odrzucenie, kochanek. Warto to sobie sprawdzać i pewne rzeczy pożegnać.

Co dla Ciebie oznacza bycie „idealną” ?

Idealna jest tylko natura, bo różnorodna

Jesteś współorganizatorem projektu „ Latające Kręgi kobiet na Śląsku ”. Co spowodowało, że zaczęłaś współorganizować kobiece kręgi ?

Szukałam wyjścia z sytuacji i kobiet takich jak ja. Chciałam robić to co kocham i na tym zarabiać. W 2013 roku wpadłam w Internecie na Latającą Szkołę Agaty Dutkowskiej i zgłosiłam się do organizowania Latających Kręgów na Śląsku. Robiłam to bezpłatnie przez 5 lat, a na koniec zorganizowałam wyjazd integrujący środowiska kobiece. Na spotkaniach dziewczyny opowiadały o sobie co robią, co chcą robić. A ja ciągle szukałam, słyszałam cichy wewnętrzny głosik. Widziałam siebie jako łącznika w tej całej sieci kobiecych spraw i biznesów. Po tych doświadczeniach byłam już pewna, że połączenie rozwoju i tęsknot duchowych z praktyką zawodowego życia i równoczesne zarabianie pieniędzy jest możliwe.

Czym są kobiece kręgi ? Co dzieje się na kręgach? Jak przebiegają?

Hasło Kobiece Kręgi wymaga dogłębnego wytłumaczenia dlatego piszę ebooka na ten temat, który mam nadzieję, wytłumaczy kobietom i mężczyznom o co chodzi.
Tak krótko: kręgi, jak większość wie, towarzyszą nam od pokoleń i są integralną częścią wielu kultur. W Polsce pojawiły się w latach 90-tych wnosząc swój schemat pracy. I takie kręgi tradycyjne są do dziś organizowane. Główną zasadą kręgów tradycyjnych jest zasada równości i poufności oraz to, że są bezpłatne dla każdego (oprócz zrzutki na salę i kawę, jeśli trzeba) organizuje je zwołująca kręgi lub trzymająca kręgi i to ona pilnuje przebiegu kręgu.
Inną sprawą są warsztaty lub spotkania oparte na mocy kręgu, które zazwyczaj są płatne. Tak jak moje. Tu obowiązuje zupełna dowolność. Jedynie co, to zalecam najpierw sprawdzić kto prowadzi taki krąg, a najlepiej dowiedzieć się od innej kobiety czy mężczyzny.
Ja, prowadzę te spotkania najczęściej jak warsztaty, dodając do tego rytuały, symbolikę, wizualizację, baśnie, pracę ze snami, arteterapię, fotografię, nawiązuję do czerpania z natury. Zazwyczaj wydobywamy to co już jest, ale było ukryte. Pozwalamy sobie na płacz i złość. Często “idę za grupą” podążając za potrzebami. Tak właśnie powstała Mandragora, warsztat oparty na mocy kręgu. To bezcenny czas nie tylko dlatego, że wzajemnie kobiety mogą się inspirować, ale też dlatego, że magia kręgu kobiecości daje realną siłę i energię.
Nie ma konieczności epatowania uczuciami, naprawdę. Możesz przyjść i się nie odzywać. Na tym właśnie wg mnie polega magia kręgu, następuje jakby synergia, taka wartość dodana. Wiesz, że nie jesteś sama 🙂 Siedzisz sobie i słuchasz innej kobiety, czasami oczy mogą wyjść ci z orbit… A serce krzyczy: TAK! MAM TAK SAMO! I to już wystarczy 🙂

Są również męskie kręgi, ale niewiele wiem co oni tam robią 😉 Myślę, że na potrzeby ebooka dowiem się Imponuje mi mężczyzna, który uczestniczy w takich spotkaniach. Ma coś z wojownika, a kobiecość tego potrzebuje… tej odwagi do podjęcia od nowa nauki męskości.

Kim są kobiety, które przychodzą na kręgi?

Przyjście na kręgi to czasami wieloetapowa decyzja. Boimy się oceny. Myślimy, że to nic nie da.. Wiemy, że czegoś nam brakuje, bo tak naprawdę to jesteśmy samotnym okrętem. Czasami wsparcie nie nadchodzi. Albo nadejdzie i nas zmiażdży. Albo np. jesteśmy ciekawe innych kobiet i siebie w ich otoczeniu, bo brakuje nam kobiecości, bo “nosimy spodnie” w domu i pracy. Gdzie możemy pokazać swoją wrażliwość, swój ból i chaos w którym żyjemy?! Co może zrobić kobieta kobiecie… W kręgu odpowiadamy sobie na pytanie: jak wskrzeszać miłość do samej siebie, jak siebie kochać i wyjść z matni oczekiwań.
Przychodzą różne kobiety, każda ze swoją odwagą aby dać sobie czas tylko dla siebie. Prowadzą biznesy, pracują w korporacjach, mają dzieci z niepełnosprawnością, opiekują się rodzicami, rozwodzą się, chcą wiedzieć więcej o seksualności, kochają … są jak wielobarwne motyle.

Czy krąg wpływa na życie codzienne uczestniczek? Jeżeli tak, to w jaki sposób?

Tak bardzo się przyzwyczajamy, że chodzimy w “za ciasnym gorsecie”. Chcemy być wolne hhhmm wewnątrzsterowne 🙂 Myślę, że zyskujemy mądrość postrzegania siebie i świata.

Dlaczego zdecydowałaś się tak dużo czasu poświęcić zagadnieniu kobiecości ?

Faktycznie, dużo czasu poświęciłam kobiecości. To nie była świadoma decyzja, że ok. teraz biorę to na tapet. Było to we mnie żywe, jak rozżarzona pieczątka. Mam bardzo bogate życie wewnętrzne. Jest we mnie staruszka szamanka mocno związana z ziemią. Zachwycam się naturą człowieka, że wszystko jest subtelnie połączone, a na pewno ciało z psychiką. Chcę kreować. Wierzę w miłość. Jestem Dzika i już się tego nie wstydzę.

Gala wręczenia nagród ZoomArt 2016

Warto również przypomnieć, że Gabriela Luboń jako kierownik produkcji była zaangażowana w projekt Kalendarz 12 Wspaniałych Ojców – Wrażliwsi niż Wam się wydaje , który został zrealizowany we współpracy z Olgą Kostrzewską-Cichoń właścicielką agencji Open Mind oraz fotografką Magdą Gębalą. Celem projektu było stworzenie kalendarza charytatywnego przedstawiającego portrety mężczyzn, ojców niepełnosprawnych dzieci – podopiecznych Fundacji Pomocy Niewidomym z Chorzowa.

Zachęcamy do śledzenia strony www.gabrielalubon.com.

Dorota Żywica
Publikowane przez Dorota Żywica Działaczka i organizatorka społecznościowa, wolontariuszka fundacji DKMS, założycielka grupy społecznej Inicjatywa Mieszkańców Osiedli Kokociniec i Sadyby, członkini Stowarzyszenia Mieszkańcy Dla Katowic oraz Stowarzyszenia Ratowniczego Nemo im. Marka Zielińskiego