Data:Poniedziałek, 24 Stycznia 2022 Temperatura na osiedlu Kokociniec: -7°C Stan powietrza na osiedlu: Dostateczne 194% 166%

W Huraganowym tempie spełniono wszystkie świąteczne marzenia podopiecznych Domu Dziecka „Zakątek”

Jak co roku, przed Świętami, w pogoni za prezentami, warto zatrzymać się na chwilę, zwolnić i pomyśleć o…innych. Dla dzieci w domach dziecka Święta to najsmutniejszy okres. Bez rodziny, bez szansy na wielkie prezenty, marzą o drobnych rzeczach, a przede wszystkim – o miłości.

Po raz pierwszy napisane listy do Świętego Mikołaja przez podopiecznych z Domu Dziecka „Zakątek” ( Domu opiekuńczo wychowawczego nr. 10 w Katowicach ) mieszczącego się w Brynowie zostały przekazane przedstawicielom lokalnej grupy biegowej „Huragan Ligota” . Wspólnie zdecydowano, by spełnić marzenia dwunastu podopiecznych w różnym wieku.

Mateusz marzył o nowych kosmetykach i o dresie, Denis o białych adidasach. Jessi, Julia i Wiktoria o lalkach Barbie. Amelka marzyła o zestawie do robienia bransoletek, Vanessa o zabawkach z serii „Świnka Peppa”, zaś najmłodszy Gracjan o Minionkach. Były również artykuły szkolne, książki, gry, zegarki, kierownica do xboxa oraz auto na sterowanie.

Celem świątecznej akcji, której finał odbył 19 grudnia było pokazanie dzieciom, że są ludzie którzy o nich pamiętają, aby również poczuły, że są dla nich ważne. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały na spotkanie, następnie z radością powitały gości, którzy z ogromnym zaangażowaniem ofiarowali im swój czas i zainteresowanie.

Do placówki wraz z prezentami dostarczono słodycze oraz ubranka. Zakupiono również zestaw obiadowy, zgodnie ze zgłoszoną potrzebą placówki. To był magiczny wieczór, pełen pozytywnych emocji i wzruszeń.

Osobiście bardzo lubię pomagać i dzielić się tym co mam, od dziecka mnie uczono, że dobro zawsze wraca ze zdwojoną siłą. Podczas spotkania moje emocje to ogromne wzruszenie z powodu radości dzieci i ich wdzięczności. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie Ich troska o kolegów i koleżanki, doskonale wiedzieli do kogo należy rozpakowany prezent i pilnowali, żeby nikomu się nic nie pomyliło i to przegadywanie między sobą w jaki sposób będą się dzielić, pożyczać – niesamowite. Organizowanie tego typu akcji w grupie jest wspaniałe, bo dobro zawsze bardziej łączy ludzi. Myślę, że cykliczne organizowanie pomocy jest chyba już oczywiste, bo nasza grupa to grupa wspaniałych ludzi, którzy są chętni do niesienie pomocy.

Katarzyna Tanistra „Huragan Ligota”

Kiedy nasz kolega Łukasz, a zarazem wolontariusz z Domu Dziecka Zakątek napisał na naszej grupie o chęci pomocy i zrobieniu dzieciom paczek świątecznych to znając ludzi którzy tworzą naszą Huraganową społeczność nie miałem żadnej wątpliwości, że to się uda. Wiedziałem że jako grupa znowu się sprawdzimy i sprostamy życzeniom dzieci zawartych w listach do Mikołaja. Spotkanie z tymi poszkodowanymi przez los, a przecież niczemu niewinnymi małymi ludźmi nie było dla mnie niczym nowym ponieważ miałem kiedyś już do czynienia z dziećmi z Pogotowia Opiekuńczego. Spotykałem się z nimi cyklicznie co tydzień na zajęciach z pływania na basenie jeszcze jako ratownik wodny. Opiekunki tych maluchów bardzo mnie dużo nauczyły, jak z nimi postępować, co robić czego unikać, kiedy po roku przyszedł czas pożegnania, wtedy dopiero zrozumiałem jak im niewiele potrzeba do szczęścia, tego czasu nigdy nie zapomnę.
To trudny temat, kto raz pozna dogłębniej jak funkcjonują takie miejsca jak Domy Dziecka czy Pogotowia Opiekuńcze nigdy nie odmówi pomocy. Bardzo bym chciał żebyśmy jako grupa organizowali taką akcję świąteczną cyklicznie. Może zostaniemy patronem właśnie jednego Domu Dziecka to tworzy pewną więź, a ja jestem zwolennikiem działania lokalnego.

Maciek Sakowski „Huragan Ligota”

Warto angażować się w takie akcje, ponieważ można pokazać innym, że nie jest to takie trudne, a dla nas samych jest to coś niesamowitego poczuć, że robisz coś dobrego dla innych. Jeśli chodzi o moje odczucia w trakcie tego spotkania z dzieciakami, to targały mną różne emocje przez ogromną radość widząc uśmiech na twarzach dzieci, wzruszenie że wystarczyło zrobić tak niewiele żeby to zobaczyć a nawet chwilową złość na sytuację w której musiały się znaleźć. Jednak patrząc, jak dzieciaki szanują się nawzajem i wspierają złość szybko minęła. Oczywiście jestem za tym, aby takie akcje były organizowane cyklicznie, ponieważ musimy sobie i innym pomagać bo dobro wraca.

Anna Piotrowska „Huragan Ligota”

„Jak najbardziej warto się angażować w takie akcje i pomagać. Uśmiech i radość tych dzieci wynagrodziła nam wszystko. Wielokrotnie powtarzałem, że dobro zawsze powraca ze zdwojoną siłą. W pewnej chwili poczułem się jak gdyby nagle ktoś mnie wyłączył i nie wiem co się działo dalej. Byłem ogromnie wzruszony i czułem, że robimy coś ważnego dla tych dzieciaków. Jesteśmy silną i dobrze zorganizowana grupą, gdyż w bardzo krótkim czasie zorganizowaliśmy zbiórkę i spełniliśmy w tym roku marzenia wszystkich podopiecznych Domu Dziecka „Zakątek”. Członkowie grupy Huragan Ligota często pomagają w ramach biegów charytatywnych. Dziś jestem pewny, że również taka forma pomocy będzie realizowana przez nas w przyszłości.

Łukasz Zieleziński „Huragan Ligota”

Razem zrobiliśmy świetną robotę. Kolejny raz pokazaliśmy siłę naszej grupy, że potrafimy się szybko zmobilizować, przy tym uzyskiwać wspaniały rezultat. Zgromadzone przez członków grupy pieniądze na rzecz dzieci z Domu Dziecka Zakątek przerosły moje oczekiwania. Dzięki szczodrości zaangażowanych mogliśmy sobie pozwolić na to by spełnić marzenia wszystkich dzieci. Dziękuję Grupie Huragan Ligota, że mogłam być częścią tego przedsięwzięcia. Świętym Mikołajem może zostać każdy, przez cały rok. Można sprawdzić listę potrzeb domów dziecka i rodzin zastępczych na stronie internetowej www.domydziecka.org i pomagać dzieciom nie tylko od święta.


Dorota Żywica „Huragan Ligota”

Wprawdzie podobne akcje świąteczne nie zastąpią dzieciom kochające domy rodzinne. Jednak dzięki nim udaje się dzieciom choć na moment zapomnieć o samotności, a wspólnie spędzony czas na długo pozostanie w ich pamięci. Takie inicjatywy przeze wszystkim budują w tych dzieciach wiarę i dają im nadzieję na przyszłość.

Więcej zdjęć w naszej galerii:

Zgodnie z zaleceniem Dyrekcji Domu Dziecka „Zakątek” twarze dzieci na zdjęciach zostały zamazane.

Autorem jest Dorota Żywica Działaczka i organizatorka społecznościowa, wolontariuszka fundacji DKMS, założycielka grupy społecznej Inicjatywa Mieszkańców Osiedli Kokociniec i Sadyby, członkini Stowarzyszenia Mieszkańcy Dla Katowic oraz Stowarzyszenia Ratowników Medycznych „Nemo” w Zabrzu.