Ligota gra z WOŚP od lat. Cicho, sąsiedzko i z ogromnym sercem
Finał Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Ligocie ma swój własny rytm. Bez wielkiej sceny, bez głośnych koncertów i fajerwerków. Za to z rozmowami przy puszce, z wolontariuszami, których zna się od lat, i z poczuciem, że pomaganie naprawdę zaczyna się blisko domu – tu, w sąsiedztwie.
Ligocki sztab WOŚP działa nieprzerwanie od 2005 roku. Przez te lata zbudował coś więcej niż sprawnie działającą zbiórkę. Zbudował zaufanie mieszkańców, ciągłość pokoleń i wspólnotę, która co roku wraca, by znów zagrać razem.
– Mieszkańcy Ligoty i okolic bardzo chętnie angażują się zarówno w organizację sztabu, jak i we wsparcie finansowe akcji. Często odwiedzają nas w siedzibie sztabu w dniu Finału, żeby zobaczyć, jak działamy i wrzucić pieniądze do naszych puszek – mówi Kamila Smozik ze Sztabu #3289 WOŚP Katowice-Ligota.
Z roku na rok to zaangażowanie jest coraz bardziej widoczne. Coraz więcej osób nie tylko wrzuca datek, ale chce współtworzyć finał, pomagać i być częścią inicjatywy, która ma realny, lokalny wymiar.
Na co gramy w 2026 roku?
34 Finał WOŚP odbędzie się w niedzielę, 25 stycznia 2026 roku.
Tegorocznej zbiórce towarzyszy hasło: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”
Celem jest zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. To pomoc może mniej spektakularna niż nowoczesne karetki, ale dla wielu dzieci i ich rodzin – absolutnie kluczowa. Wczesna diagnoza i skuteczne leczenie to realna szansa na normalne dzieciństwo.
Gdzie spotkamy wolontariuszy ligockiego sztabu?
W tym roku wolontariusze Sztabu #3289 WOŚP Katowice-Ligota będą obecni w wielu punktach miasta:
- w sobotę i niedzielę (24–25 stycznia) – w 11 katowickich hipermarketach i centrach handlowych, gdzie kwestować będą wolontariusze Szkolnego Patrolu, uczniowie katowickich szkół od lat intensywnie działający na rzecz WOŚP,
- w niedzielę, 25 stycznia, także na ulicach Katowic, głównie w południowych dzielnicach miasta. Ligocki sztab jest jedynym działającym w tej części Katowic, dlatego organizatorzy zachęcają wolontariuszy do kwestowania właśnie tutaj.
Zbiórka trwa już od 15 grudnia – dzięki Firmowym Puszkom Stacjonarnym, m.in.:
- salon beauty – ul. Jankego 73,
- biuro rachunkowe – ul. Bukszpanowa 42,
- sklep z owocami i warzywami – ul. Bażantów 6a.
W dniu Finału mieszkańcy mogą także odwiedzić siedzibę sztabu i zobaczyć, jak wygląda jego praca „od kuchni”.
Wolontariuszy nie brakuje
Rejestracja wolontariuszy w tym roku zakończyła się wyjątkowo szybko. Jak podkreśla sztab, to efekt bardzo aktywnej społeczności Ligoty i sąsiednich dzielnic, wieloletniego doświadczenia organizatorów oraz dobrej opinii, jaką sztab wypracował przez lata.
– Wolontariusze wiedzą, że mogą liczyć na dobrą organizację i przyjazną atmosferę. Dodatkowo umożliwiamy kwestowanie w hipermarketach i centrach handlowych, co zapewnia bezpieczne i komfortowe warunki – podkreśla Kamila Smozik.


Liczby, które mówią wiele
Podczas 33. Finału WOŚP ligocki sztab, przy udziale 100 wolontariuszy, zebrał 155 081,04 zł.
Choć nie udało się pobić rekordu z 2023 roku (wtedy zebrano 198 005,54 zł, przy większej liczbie kwestujących), ubiegłoroczny wynik pozostaje wyraźnym dowodem skali lokalnego zaangażowania.
Sąsiedzka pomoc, która naprawdę działa
WOŚP w Ligocie to także ogromne wsparcie lokalnych firm. Przedsiębiorcy przekazują gadżety dla wolontariuszy, a wiele katowickich kawiarni i restauracji oferuje w dniu Finału darmowe ciepłe napoje i przekąski za okazaniem identyfikatora.
– Oddolna, sąsiedzka pomoc jest dla nas absolutnie kluczowa. To ona pokazuje, że WOŚP to nie tylko wielki finał w telewizji, ale prawdziwa wspólnota ludzi, którzy znają się, ufają sobie i chcą razem zrobić coś dobrego – zaznacza przedstawicielka sztabu.
Pomaganie zaczyna się blisko
Bo WOŚP w Ligocie to nie są „czyjeś” pieniądze i „czyjaś” akcja. To suma drobnych gestów – wrzuconej złotówki, uśmiechu do wolontariusza, chwili rozmowy przy puszce. To dowód, że nawet bez sceny, koncertów i fajerwerków można stworzyć coś naprawdę wielkiego. I że pomaganie nie musi być głośne, by było skuteczne. Wystarczy wyjść z domu, rozejrzeć się i zrobić ten jeden, mały krok. Reszta dzieje się sama.

Bez sceny, za to z sercem
Ligocki finał od lat ma rodzinny, spokojny charakter. Często kwestują całe rodziny, a do wolontariuszy dołączają kolejne pokolenia. Mieszkańcy przychodzą nie tylko wrzucić datek do puszki, ale też porozmawiać, przywitać się i poczuć, że są częścią tej samej dzielnicy.
– To dzień pełen uśmiechów, rozmów i spotkań z ludźmi, których znamy od lat. Bez wielkiej sceny i głośnych wydarzeń, ale z autentyczną atmosferą wspólnoty i pomagania – podsumowuje Kamila Smozik.


Zagrajmy razem
Na zakończenie ligocki sztab kieruje prosty, ale bardzo czytelny apel:
– Zapraszamy wszystkich mieszkańców Ligoty i całych Katowic do wspólnego grania. Każdy gest ma znaczenie. Pokażmy po raz kolejny, że potrafimy być razem i pomagać – lokalnie, a jednocześnie dla całej Polski.
Za rozmowę, udzielone odpowiedzi oraz udostępnione fotografie dziękujemy Kamili Smozik ze Sztabu #3289 WOŚP Katowice-Ligota.
